Opublikowano

Symbolika koloru. Czerwień – bądź widoczny i działaj.

Czerwień – najbardziej ognisty i wyrazisty kolor, budzący wiele skrajnych emocji. Albo się go kocha albo nienawidzi albo …do niego dojrzewa i używa się ku pomocy.

Mamy wiele odcieni czerwieni – od makowej, chili, określanej jako ciepła czerwień i te w odcieniu malinowym i mocno szkarłatnej, królewskiej.

Zacznijmy od psychologicznego znaczenia koloru. Jest to najbardziej  jaskrawy, najbardziej dramatyczny z kolorów, cielesny i bardzo ludzki  Ale najpierw zadaj sobie pytanie. Gdybyś  był kolorem to jakim ?  Wybierz kolor, który odzwierciedla twoją osobowość. Gdy wybierzesz czerwień, najprawdopodobniej masz silny charakter, kochasz działanie i konkurencję, aktywność, dobrze wiesz czego chcesz i na ogół to dostajesz. Często osoby, które wybierają ten kolor skore są do szybkich i emocjonalnych i nie zawsze obiektywnych reakcji. To kolor osób, którzy lubią się wyróżniać i zwracać na siebie uwagę.

Kolor przywódców, także osób dominujących, rewolucjonistów.  Jeśli wybrałeś/aś czerwień za Tobą stoi siła, odwaga pewność siebie i przekonanie o własnych prawach.

Nie oznacza to jednak, że czując się ‘’czerwienią ‘’nosisz ten kolor non stop, czasem wręcz przeciwnie przy dużym temperamencie, noszenie czerwieni może być zbyt męczące.

Pamiętajmy też, że to symboliczny kolor miłości, namiętności i seksu, wykorzystywany w reklamach i  branżach z nimi związanych.

Wybierając ubranie w tym kolorze na pewno wyróżnisz się z tłumu, czerwone ubrania lub dodatki gwarantują ponoć większe powodzenie na randkach.

Kolor ten może działać  terapeutycznie – pobudza krążenie, pozwala odzyskać odporność fizyczną.

Noś go gdy, chcesz zwrócić na siebie uwagę, zamanifestować swą moc i siłę oraz… sexapil, a także  dodać sobie odwagi.  

Nie radzę go nosić przez cały czas bo możesz się czuć przesadnie stymulowany.

Jeśli lubisz czerwień, a nie chcesz nią epatować w ubraniu przez cały czas, wykorzystuj go w dodatkach, buty, torebka, jakiś akcent, pomadka, bądź otaczaj się nim w mieszkaniu.

Kupując jednak np. płaszcz w tym kolorze, jako wyłączny na zimę, pamiętaj, że możesz się nim znudzić i nie będzie pasował do wielu kombinacji, w tej sytuacji wybierz coś bardziej neutralnego i ożyw dodatkami w tym kolorze.

W biznesie czerwień w łagodnym, ciemniejszym wydaniu, bądź z innym kolorem zarezerwowana jest na dodatki poszewka, krawat, albo bluzka, top  w szlachetnej malinowej czerwieni.  W intensywniejszych odcieniach stosowna bardziej w branżach kreatywnych, artystycznych, reklama, freelancerzy.

Jeśli nie lubisz tego koloru, albo w pewnych okresach czasu wyraźnie Cię odpycha to być może jest za bardzo przeciążony pracą, aktywnością i potrzebujesz odpoczynku albo jesteś bardzo nieśmiały, nie lubisz eksponować swojej osoby, albo ekspresja tej barwy nie jest zgodna z twoją osobowością.

 

 

 

Opublikowano

Kiedy spada poczucie wartości i osobista moc ..

Kiedy nie dotrzymujesz sobie obietnic i odkładasz wszystko na później, nie kończysz rozpoczętych przedsięwzięć.

Nie realizujesz swoich planów – krótko i długo terminowych nawet jak dusza krzyczy chcę tego !

Kiedy zdradzasz samego siebie i robisz coś wbrew sobie.

Nie szanujesz siebie samego.

Jesz byle co, otaczasz się byle czym i byle kim.

Nie umiesz zadbać o siebie.

Kiedy jesteś zazdrosny i porównujesz się z innymi.

Nie umiesz stawiać granic i chronić się przed „drapieżnikami ‘’

Nie rozwijasz się i siedzisz w swojej strefie komfortu od lat czytaj – bezpieczne przyzwyczajenia, nawyki,  generalnie jak z filmu ‘’ Dzień świstaka ‘’

Nie masz swojego zdania.

Za bardzo zabiegasz o akceptację i aprobatę innych zapominając o sobie i o tym co naprawdę czujesz i myślisz.

Zapominasz o sobie i stawiasz innych na pierwszym miejscu, bo ich potrzeby są ważniejsze.

Kiedy ciągle czujesz się winny.

Nie potrafisz sobie wybaczyć.

Nie potrafisz innym wybaczyć.

Jesteś totalnie oddalony od siebie udając kogoś kim nie jesteś, naśladując innych i budując fasady.

Nie wykorzystujesz swojego potencjału i nie będąc kreatywnym.

Kiedy siedzisz w przeszłości, rozpamiętując stare rany, co stanowi stosowne wytłumaczenie dlaczego nie idziesz dalej.

Gdy odmawiasz sobie najlepszych rzeczy – związku, luksusu, dobrego jedzenia itd., bo Cię nie stać i nie zasługujesz.

Kiedy źle o sobie mówisz i myślisz, krytykujesz siebie – jestem głupi, gruby, brzydki, do niczego, nie mam szczęścia itd.

Kiedy nie idziesz ścieżką swojego przeznaczenia i nie słuchasz swoich intuicyjnych przekazów i wewnętrznego głosu.

Nie uczysz się na błędach i nie wyciągasz wniosków z przeszłości.

Te wszystkie zachowania sprawiają, że Twoja energia spada, a wraz z tym twoje poczucie pewności siebie.

Ile  twierdzeń z tej listy dotyczy Ciebie ?

A teraz dokonaj odwrócenia powyższych przekonań – dostaniesz całą listę zachowań windujących Cię w górę. Ty wybierasz !

Opublikowano

Czy twój wizerunek pracuje dla Ciebie ?

Wizerunek to nie tylko ubiór, to cały wachlarz przekazów, mowa ciała, postawa, emanacja energii wewnętrznej, stanu emocjonalnego. Doskonale wiemy, że zanim poznamy, porozmawiamy z drugą osobą, już w pierwszych sekundach kontaktu jesteśmy informowani m.in. o tym, jaki jest przybliżony wiek, status, pochodzenie, czasem jesteśmy też w stanie odgadnąć nastrój, temperament, a nawet zawód czy upodobania.

Niektóre z tych przekazów rejestrujemy podświadomie i tym samym podejmujemy decyzję czy to “nasza krew”, czy mamy ochotę kontynuować znajomość oraz pogłębić swoje zainteresowanie. Ale często działamy na naszą niekorzyść, niejako nasz wygląd, zachowanie sabotuje chęć przedstawienia się w dobrym świetle i właściwe zaprezentowanie się. Skoro to takie istotne, to czy twój wizerunek w pełni wyraża Ciebie ?

Czy czasem nie zatrzymaliście się na linii czasu i nosicie się tak jak 10 lat temu, albo uznaliście że wygląd nie jest aż tak ważny, a skupianie się na nim uważacie za snobistyczną fanaberię. Osoby, które noszą się z abnegackim stosunkiem do kwestii wyglądu i ubierania się, same już komunikują na wstępie jaki mają stosunek do siebie i do innych. Wiąże się to też z chęcią prowokacji i zwrócenia na siebie uwagi . A i też hipokryzją jest mniemanie, iż intelekt i duchowość nie stoi w parze z dbaniem o wygląd, wręcz nie przystoi. Wręcz przeciwnie, im bardziej jesteśmy zaangażowani w swój rozwój i poszerzanie świadomości, doceniamy ten zewnętrzny aspekt siebie oraz wyrażając szacunek i dbałość o to, jak wyglądamy – to jest oznaka zdrowego rozwoju.

Są też inne powody niedbania o wygląd, obniżony nastrój, depresja, notoryczny brak czasu dla siebie (do zrobienia) czy wreszcie brak wiedzy na temat, czy to jest dla mnie dobre, czy nie, niepewność, zakłopotanie w obliczu wielości ubrań, stylów, czy wreszcie brak gustu i wyczucia estetycznego. Wtedy rzecz jasna profesjonalna pomoc bywa nieodzowna, czy wreszcie jest to brak odwagi, wynikający z faktu, iż boimy się oceny, utraty aprobaty (to także jest do przepracowania).

Nie mówimy oczywiście o ślepym podążaniu za modą i kolejnymi gadżetami. Tylko na prawdziwym odczuwaniu siebie, swojej autentyczności i zdefiniowania swojego stylu poprzez wybór odpowiednich ubrań i dodatków, kolorów. Niezwykle ważne jest, by wygląd odzwierciadlał aktualny etap życia na którym jesteśmy, stan ducha, stosunek do siebie i podążał za zmianami. Stworzony w zgodzie z tym wizerunek będzie dla nas pożytecznym narzędziem i wsparciem dla naszych dla naszych obecnych celów. A gratyfikacje są olbrzymie: dobre samopoczucie, wzrost pewności siebie, poprawa relacji…

Zatem czy twój wizerunek Tobie służy ?

Opublikowano

Zakładnicy pluszowej kanapy

Znasz pewnie w swoim otoczeniu osoby, które mimo wykształcenia, posiadania różnych zasobów i możliwości utknęły w swoim życiu w tych samych dekoracjach oraz… często w malkontenctwie.  A może to Twoja historia.

Zastanów się, ile ominęło Cię okazji, by zaprezentować siebie, swoje umiejętności, zmienić kierunek życia, osiągnąć cele. Ile jeszcze masz w zanadrzu wymówek i ucieczek, by nie robić tego na czym Ci najbardziej zależy. Może tkwisz w latami w znienawidzonych relacjach, pracy czy innych niekomfortowych sytuacjach życiowych, nawykach, serwując sobie iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa.

Nie robisz tego z wielu powodów, bo boisz się, że Ci nie wyjdzie albo nie wyjdzie tak dobrze, jak byś chciał, ponieważ możesz się komuś narazić lub kogoś obrazić, albo inni to robią  lepiej, a w sumie to nie mam nic mądrego do powiedzenia, napisania, zrobienia, bo nigdy nie będę taki jak… Nie umiem, nie dam rady, jestem za stary, głupi, brzydki itd. generalnie każda wymówka jest dobra.

W rezultacie nie robisz nic, odwlekasz decyzje, o przepraszam, włączasz TV, oglądasz kolejny serial o sukcesach innych, stosujesz różne używki, aktywnie śledzisz portale społecznościowe i plotkarskie i tonem znawcy komentujesz poczynania innych.  Ot puste, jałowe, rozpraszające rozrywki. Koszty są ogromne – frustracje, nerwowość agresja, pustka, depresja, poczucie przegranej, jednym słowem stagnacja.

I tak, pragnienie, początkowy zapał konfrontuje się z negatywnymi przekonaniami, na tyle silnymi, że cała energia, która mogła by być spożytkowana na konstruktywne rozwiązania uchodzi jak powietrze z balonu.

Dlaczego ?

U podstawy negatywnych przekonań tkwi lęk przed porażką, niewiara w siebie, jednym słowem bronimy się przed bólem i dyskomfortem, który kojarzy nam się z wyjściem z  bezpiecznej strefy komfortu, a życie to ciągła zmiana.

Tylko,  że za bólem, dyskomfortem i oporem, który istnieje w naszej głowie, jest progres i nieskończone możliwości.

Zatem zrób to czego się obawiasz, zaryzykuj.  Przejdź przez tą chmurę własnych wątpliwości, pokochaj dyskomfort.

Odwaga bowiem jest zdolnością do działania w obliczu lęku. Niech celem będzie rozwijanie swej wewnętrznej siły. Konfrontacja z samym bólem oddzielonym od sytuacji, z którą go łączysz, paradoksalnie go zmniejszy, bowiem problemem jest Twój opór. Metoda małych kroków, kaizen, też się sprawdzi, przy większych zadaniach.

Oczywiście nie mamy gwarancji, że wszystko nam się uda, ale najważniejsze jest uwolnienie siebie samego, spod pręgierza obaw, bowiem jeśli istnieje sposób na kształtowanie przyszłości, to jest nim podejmowanie śmiałych kroków.  

Zatem do dzieła !

Opublikowano

Równowaga, niech stanie się twoim celem.

Dążenie do równowagi powinno być naczelnym mottem naszego życia. Balans, harmonia jest jak się okazuje jednym z trudniejszych wyzwań. Najczęściej też po ekstremalnym stanie emocji przychodzi emocja na równi mocna, ale o znaku przeciwnym.

Jak można rozpoznać stan równowagi – po stanie umysłu, wyciszeniu nadmiernych emocji, kontakcie z sobą, poczuciu wewnętrznego przewodnictwa i wysokiej energii. Stan nierównowagi natomiast przez  poczucie pustki i jałowości, niezadowolenie, rozchwianie emocjonalne, a nawet utratę zdrowia.  

Jeśli oddajesz się wyłącznie przyziemnym zajęciom i kierujesz materialistycznymi zachciankami, to odczucie dyskomfortu, jeśli je odczujesz, może pchnąć cię ku nowym sposobom spędzania czasu, poznawania świata i siebie, być może zainteresuje Cię joga, medytacja by zastanowić się nad sensem i kierunkiem swojego życia.

I odwrotnie jeśli zbyt długo tkwiłeś w oparach życia duchowego i fruwałeś nad ziemią, to może brak środków do życia albo zły stan zdrowia skłoni cię do tego byś zadbał o siebie i zwrócił uwagę na bardziej ziemskie potrzeby.

Oczywiście jak w porę zauważysz dysbalans, jeśli nie, to tak się jakoś składa, że świat Ci to zrównoważy, tylko nie zawsze w przyjemny sposób. Niemiłe sytuacje, przykre wydarzenia życiowe mogą przywrócić utraconą równowagę. Dla przykładu choroby, wypadki to najczęściej sygnały, że w twoim życiu dzieje się coś niepokojącego np. zszedłeś z właściwej drogi albo tkwisz w czymś uwłaczającym, albo wywierasz zbyt wiele presji na siebie i życiu. Dzieje się tak wtedy, kiedy nie zauważasz wcześniejszych sygnałów.

Równowaga dawania i brania, bardzo ważna w relacjach. Jeśli tkwisz w relacji, w które ciągle dajesz, podtrzymujesz jej istnienie na swoich barkach, to w końcu poczujesz się wyczerpany. Wtedy napraw to lub jak nie umiesz odejdź, czasem odsunięcie się i wycofanie naturalnie przywróci równowagę.

W zakresie emocji to umiejętność kontrolowania, zarządzania swoimi emocjami i różnymi innymi stanami ducha, to trochę wyższa szkoła jazdy, to umiejętność obserwowania tych stanów i nie zawsze ulegania ekstremalnym emocjom, szczególnie złym emocjom które potrafią zrobić wiele spustoszenia w życiu.

Czy w twoim życiu panuje balans ? Czy jakaś dziedzina życia wymaga naprawy, przywrócenia harmonii ?

Opublikowano

Deklaracja, manifestacja, czyli co o tobie mówi twój wizerunek.

Czy zdajesz sobie sprawę, że twój wygląd mówi o tobie więcej niż myślisz. Można śmiało stwierdzić, że jest odbiciem twojego stosunku do siebie oraz wskaźnikiem szacunku, manifestacją twojej osobowości i temperamentu..nawet jak specjalnie o niego nie dbasz lub słyniesz z abnegacji, taką postawą również wysyłasz stosowny komunikat.

Pierwsze wrażenie i ocena drugiej osoby oparte są głównie na wyglądzie, więc na cechach zewnętrznych, zachowaniu, sposobie ubierania i mowie ciała. Ja zwróciłabym jeszcze uwagę na jeden element – energię wewnętrzną, rodzaj specyficznej emanacji, która informuję nas w subtelny sposób o tym jak się czujemy, jaki stosunek mamy do siebie i innych oraz innych sygnałach, tu pozostawiamy pole intuicji i postrzeganiu podprogowemu.

Wracając jednak do wyglądu, ubrania i całej zewnętrznej otoczki, spróbuj się zatem zastanowić, co pokazujesz światu poprzez wygląd, co chcesz wyrazić. Deklarujesz swój wysoki status, rodzaj pracy, profesji, przynależność do grupy czy swoją kreatywność, specyficzny gust, styl, odmienność.

Może strój służy ci do kamuflażu, schowania się w tłumie. Inaczej ubiera się wzięty adwokat inaczej księgowa, choć z moich obserwacji i tu czasem można się pomylić, wszakże przykładowy wzięty adwokat czy księgowa może mieć artystyczne zacięcie, tak więc nie ulegajmy stereotypowym wyobrażeniom.

Czy twój wygląd jest adekwatny do tego kim jesteś, jak się czujesz, czy jest adekwatny do środowiska w jakim przebywasz i dostosowany do etapu życia w którym jesteś. Kiedy pozwalasz sobie na indywidualność.  Jak chcesz być postrzegany, co chciałbyś podkreślić, jakie wartości. Czy czasem nie wysyłasz sprzecznych sygnałów i nie sabotujesz samego siebie.

To podstawowe pytania, które powinieneś sobie zadać rozpoczynając  świadomą pracę nad wizerunkiem. Dlaczego to takie ważne, ponieważ twój wygląd mówi zanim Ty otworzysz usta, wygląd spójny z wnętrzem ułatwia komunikację i identyfikowanie podobnych osób, skutecznie wzmacnia pewność siebie, ułatwia nawiązywani relacji, polepsza efektywność pracy, samoocenę, jest jednym z efektów przemiany wewnętrznej, zwróćcie bowiem uwagę, iż często zmianach życiowych dokonujemy też przemiany wizerunkowej, która jest niejako symbolem nowego życia.

Możesz ubierać się stosownie do tego kim chciałbyś się stać, to jeden z tricków osób ubiegających się o awans.

Pomyśl o wizerunku jako o reklamie tego kim obecnie jesteś lub tego kim chcesz się stać w przyszłości i z pełną odpowiedzialnością zaprojektuj swój wygląd. Zachęcam do refleksji.

Opublikowano

Intuicja, cichy sprzymierzeniec.

Pewnie zdarzyło Ci się przeczuć pewne zdarzenia, czy wyczuwać intencje innej osoby.

Niektórym przydarza się to częściej, niektórzy podejmują decyzje instynktownie, nie nazywając tego intuicją, a inni postępują wbrew sobie nie wiedząc czy to co czują jest prawdziwe, nie ufając sobie, tym samym dokonują złych wyborów.
Czym zatem jest intuicja i czy można ją obudzić : )

Tę umiejętność jak najbardziej nawet trzeba i powinno się wyszkolić, wszyscy ją posiadamy, ale wiele z nas w uśpieniu, co skutkuje niedobrym życiem, nie muszę mówić jak jest ona istotna w podejmowaniu decyzji zarówno w życiu prywatnym jak i biznesie.

Otóż jest to narzędzie, które trudno racjonalnie i naukowo wytłumaczyć, choć są teorie, które mówią, iż intuicja to wynik naszych wcześniejszych doświadczeń i podświadomie wyciąganych z nich wniosków i nauki, na podstawie których możemy przewidzieć przyszłe wydarzenia.

Jak zatem ją obudzić ?

Po pierwsze zwróć uwagę na sygnały płynące z ciała, ciało nie kłamie, problem jest wtedy kiedy nie umiesz ich odczytywać, a skoro tak jest, to przypomnij sobie jak się czułeś np. z osobami toksycznymi, gdzie w ciele czułeś dyskomfort, mogłeś go np. czuć w brzuchu albo ściskanie w dołku lub jako odczucie utraty energii.

Warto żebyś prześledził jakie są twoje sygnały prawdy i niepokoju.
Przypomnij sobie zatem i spisz listę sytuacji w twoim życiu kiedy intuicja cię prowadziła, a ty jej nie posłuchałeś i te gdy postąpiłeś wedle jej wskazówek, szczególnie zwracając uwagę na odczucia w ciele i energii.

Kolejna rzecz – intuicja to nie ryk lwa, to nie krzyk, bardziej szept.

Charakterystyczna też jest też jej nieustępliwość (‘’ coś nie daje mi spokoju’’ ‘’mam przeczucie’’ ) ponadto ów komunikat nie jest obarczony emocjami i intelektualnymi dywagacjami, którymi posługuje się racjonalny umysł, raczej płynie z niego spokój i pewność.

W czasach kiedy jesteśmy atakowani zewsząd nadmiarem bodźców, słuchanie tak subtelnego przekazu może okazać się trudne, tak więc w ramach ćwiczeń wykreuj trochę czasu na to by pobyć sam i wsłuchać się w odczucia ciała, by je poznać, a tym samym posłuchać wewnętrznego głosu, bądź uważny.

Jeśli już dobrze czujesz się we własnej skórze i znasz siebie to dobrze oddać się wewnętrznemu prowadzeniu takiej swoistej nawigacji, działa to na zasadzie impulsu, jakiegoś poczucia że muszę coś zrobić, wybrać to, a nie co innego, pójść tu a nie tam..przykładów można mnożyć.

Intuicja przejawia się też w komunikatach na zewnątrz, w tak zwanym polu. Czy nie zdarzyło Wam się znaleźć odpowiedzi na nurtujące Was pytanie natrafiając na sugestywnie napisaną reklamę, tekst w gazecie albo na przypadkowo otwartej stronie książki ?

Jakie są wasze intuicyjne doświadczenia ?

Opublikowano

Magia noworocznych postanowień, czyli jak nie zwariować ; )

Nowy rok przed nami, jaki będzie, tego nie wie nikt.  Z jednej strony malujemy w wyobraźni krajobraz przyszłych wydarzeń, wpływając nań poprzez swoje wybory i misterne plany, a z drugiej  pojawiają się wydarzenia, okoliczności, na które nie mamy wpływu ani kontroli.

Świadomość ta, jak i stanie w obliczu tych sytuacji może skutecznie ostudzić zapał i zgasić entuzjazm, ale… nie powinno to nas zniechęcić, tylko skłonić do korekty naszego planu bądź zamiaru, a często powoduje rezygnację.

Presja i ciśnienie, upór by działo się jak my tego chcemy często przynosi fiasko i sprawia niepotrzebne poczucie winy. Stąd wiele postanowień, nie tylko noworocznych, nie realizuje się. A zatem, jak się nie wypalić przed czasem i nie zniechęcić ?

Na pewno potrzebny jest dystans i elastyczność.

Te dwie postawy sprawią, iż formułowanie życzeń i zobowiązań oraz osiąganie celów, będzie przyjemniejsze, na pewno nie obarczone taką dawką emocji, które najczęściej szybko się wypalają, jak słomiany ogień.

Wszystko się zaczyna od intencji i pytania, co chcę zmienić, osiągnąć i jak chcę to zrobić. Określamy sposób w jaki chcemy realizować swoje zamierzenia, warto spisać działania, które przybliżą nas do osiągnięcia celu oraz jego finalizacji. A co do czasu, to ja nie ustalam jakieś ścisłej daty, działa to bowiem niezwykle stresująco, zdaję sobie bowiem sprawę, że czasem potrzeba go więcej na realizację niektórych pragnień, tak więc określam czas przybliżony. Nie spinam się wtedy i daję sobie przyzwolenie na to by sprawy toczyły się w swoim rytmie albo realizuje je intuicyjnie w odpowiednim czasie.

Tak naprawdę, jak siebie znamy, to wiemy, co na nas skutecznie działa i motywuje, co jest przysłowiowym kijem, a co marchewką. Dla jednych to będzie ścisła dyscyplina dla drugich swój własny indywidualny rytm albo odpuszczenie i poddanie wszystkiego swojemu biegowi – działanie przez nie działanie, nie mylić z nic nie robieniem : )

Byłoby idealnie uprzednio podsumować odchodzący rok pod kątem tego, co nowego wniósł, czego mnie nauczył bądź nie, czy wyciągnęłam wnioski ze swoich błędów i jak to na mnie wpłynęło, określenia, czy jakiś rodzaj doświadczenia nadal się za mną ciągnie, czy jest coś niedomknięte, ale też jakie sukcesy osiągnęłam i co udało mi się zrealizować, kim jestem dzisiaj.

Ten rodzaj mądrej analizy, refleksji pozwoli określić w jakim miejscu jesteś oraz na bardziej świadome i realistyczne określenie celów, działań nie tylko na najbliższy rok, ale i na kolejne lata.

Zawsze też zostawiam pewną przestrzeń dla działań wszechświata, jak zwał tak zwał, co zwalnia mnie  z potrzeby usilnego kontrolowania wyników ; )

Tak więc, życzę Wam większego luzu w obliczu świadomości, która oznacza nie tylko wiedzę, ale właściwe działanie w odpowiednim czasie, a przede wszystkim więcej Radości i Ciekawości życia : )

Opublikowano

Zakupowy haj, czyli jak nie ulec pokusie.

Zewsząd atakują nas przeceny i super okazje, i choć wiemy, że to trochę ściema, czyszczenie magazynów, itd. jakże chętnie jej ulegamy . Iluzje wszakże są piękne, to co, że nieprawdziwe : ) ale do rzeczy.

Black Friday, który nie tak dawno zagościł w Polsce, trwa cały weekend, a nawet dłużej, daje możliwość zakupów po mocno obniżonych cenach. Dość nachalna reklama w mediach, plus  w tle masa kiczowatych gadżetów świątecznych generuje potrzebę wielkiego polowania.

Co zrobić by nie ulec tej presji i nie chodzić po centrum handlowym jak na narkotykowym haju ? Jak skorzystać mądrze z tych okazji by nie czuć się zmanipulowanym ; ) ?

Po pierwsze proponuję listę zakupów, którą generalnie powinno się przygotować wcześniej i skrupulatnie się trzymać, nie generuje to przypadkowych zakupów.  Gdy jej jednak nie mamy, to  skupiamy się na rzeczach najpotrzebniejszych i najpilniejszych. Dotyczy to nie tylko ubrań, ale też gadżetów, akcesoriów.

Przed każdą decyzją zakupową warto zadać sobie pytanie czy ja naprawdę tego potrzebuję ? Zadanie sobie  tego pytania działa mocno trzeźwiąco : )

Istotne jest by nie kupować rzeczy, co do których kupna macie wątpliwości, wahania i za dużo kalkulujecie, bo może się przyda  to pokazuje że … wcale tego nie potrzebujecie.

Nie warto też kupować pod wpływem silnych emocji, zarówno euforia jak i fatalne samopoczucie mogą zaowocować górą niepotrzebnych przedmiotów i w rezultacie poczuciem winy gdy emocje opadną  ( jak dobrze, że w większości sklepów jest możliwość zwrotów uff )

Ponadto inwestuj w ubrania dobrej jakości – na tym dobrze wyjdziesz cenowo.

Nie bądź chytry, jak wiesz dwa razy traci, nie kupuj na zapas. Możesz wykorzystać np. ten czas na zakup kosmetyków w obniżonych cenach, bo właśnie ulubiona szminka się skończyła, ale nie kupuj paru kolejnych, bo okazja, skoro ich nie zużyjesz.

I chyba najlepszy sposób …obejście tematu, np. spacer, oczywiście  nie po alejkach centrum handlowego i spędzenie czasu z kimś bliskim.

Konkluzja, żyjemy w czasach, w których masa produktów nas zalewa i trudno czasem się oprzeć się pokusie, niemniej pewien rodzaj uważności  co kupujemy i po co, dystansu oraz samodyscypliny da nam poczucie kontroli nad sytuacją, do czego bardzo namawiam : )

Czy macie inne sposoby ?

 

Opublikowano

Kiedy równasz w dół…

Dziś o  syndromie wysokiego maku, czyli równania do ogółu i o tym, dlaczego wybieramy gorsze zamiast lepszego.

Jak się to objawia i jakie są przyczyny.

Nie wierzysz, że możesz mieć więcej i być kimś więcej.. niż jesteś, z lojalności do rodziny, rodu itd. Kontynuujesz ich losy do momentu uświadomienia sobie tego i podjęcia stosownych działań.

Uwierzyłeś że Ci się nie uda, że tak nie wypada, że dla innych nie starczy, jesteś przecież taki skromny, a skromność to cnota. Tym samym nie próbujesz nowych rzeczy, nawet jeśli coś w Tobie ma na to ochotę.

Masz niskie poczucie wartości zachowujesz się jak służący, nie chcący robić kłopotu swoją osobą.

Mimo, iż dusza rwie się by pokazać siebie w pełnej swojej krasie wybierasz przeciętność i równasz do otoczenia, bo boisz się odrzucenia, braku aprobaty, bo mógłbyś utracić akceptację i miłość. Naśladujesz swoich idoli, autorytety różnego autoramentu, jesteś ich marną kopią, tym samym uznając siebie za nic niewartego i nieciekawego osobnika.

Dostosowujesz się do wszystkich, wszystkiego z wyjątkiem siebie i własnych norm ( jeśli je masz )

Możliwe, że twoje wyróżnianie się, indywidualność, oryginalność była kiedyś niesprawiedliwie nazywana wywyższaniem się zarozumialstwem, karana przekleństwem, że nikt Cię nie będzie lubił i że tak nie można, nie wypada, bo innym będzie przykro. Co pokutuje w przyszłości nadmiernym lekiem przed oceną innych, poczuciem winy, a tym samym zahamowaniem działania, nierealizowaniem wezwań duszy i prawdziwej natury, co tłumaczy ilość niespełnionych talentów.

Tkwisz w ograniczających, toksycznych związkach, pracy, bo lękasz się samotności i nieznanej strasznej przyszłości.

Mimo, że masz apetyt na luksus i ładne dobre rzeczy wolisz powiedzieć że Ciebie nie stać, nic nie robiąc w kierunku ich realizacji swoich pragnień.

Czy nie odnajdujesz tam czasem siebie ? Jak wyrwać się z zaklętego koła. Zweryfikuj kim jesteś i czego tak naprawdę chcesz, przepracuj lęki, zrezygnuj z poczucia winy, nawiąż głęboką relację z sobą.

Sposoby – idź za głosem serca, czyli intuicji, największych tęsknot i pragnień, które  wywołują uśmiech na twarzy i motyle w brzuchu.

Wyeliminuj ze swojego słownika słowa, tak nie wypada, nie mogę, nie stać mnie, to nie dla mnie, muszę i powinnam. Zastąp je słowami mogę, chcę, mam zamiar..

Uwolnij się od chęci bycia lubianym i akceptowanym przez wszystkich.

Nie bój się tego, co dziwne i inne. Odważ się zerwać z rutyną, zrób coś na przekór nudzie i stagnacji. Przez poznawanie przeciwieństw i odmienności uczysz się czegoś nowego. Nie podążaj ślepo za innymi, ale szukaj własnego sposobu.

Podnoś poziom energii, na wysokich wibracjach funkcjonujesz jako lepsza wersja siebie bo jesteś w kontakcie z Sobą.

Próbuj nowych rzeczy, eksperymentuj, pozwól sobie na luksus bycia sobą i życia w zgodzie z własnymi pragnieniami i wewnętrznym przewodnictwem dlatego wpierw zajmij się sobą i skup uwagę na tym co Cię naprawdę kręci, a potem idź i to zrób, nie zwracając uwagi na opinie innych, bo i tak nie masz nad tym kontroli.