Opublikowano

Świętuj dzień urodzin swych. Mój urodzinowy manifest.

Do napisania natchnęły mnie moje własne niedawne urodziny 15 czerwca. Rozpoczęłam kolejną dziesiątkę życia. Rozpoczęłam nowy etap w swoim życiu, nadal jestem w tyglu zmian, zamknęłam pewne drzwi…  i ja już nie ta sama : )

Najczęściej dzień  ten nie różnił się od pozostałych, o ile wypadał  w weekend,  w biegu…. Postanowiłam jednak inaczej spędzić ten dzień, a mianowicie celebrować, cieszyć się nim i maksymalnie wsłuchać się w siebie, by usłyszeć odpowiedzi sobie na wiele pytań, na które rodziły w mojej głowie przez ostatnie miesiące. Co w rezultacie, zainspirowało mnie do spisania moich osobistych przykazań.

A zatem, postanowiłam się poddać i zobaczyć co się dalej wydarzy w moim życiu, kierując się  ciekawością, poczuciem przygody, a nie strachem i lękiem.

Podjęłam też decyzję, że będę się kierować wewnętrznym kompasem, swoją własną intuicją  i bardziej ufać sobie, swojemu wewnętrznemu głosowi, który nigdy mnie nie zawiódł, nie oddając swej mocy osobom, narzędziom, które wydawały mi się bardziej kompetentne, mądrzejsze, itd. co wprowadzało chaos w moje decyzje.

Pozwoliłam sobie także być sobą, taką jaką jestem ze wszystkimi swoimi zaletami i słabościami,  wadami, za które się strofowałam i poprawiałam. Słabości i wady zawsze można przekłuć w siłę.

Nie starać się być lubiana przez każdego, zresztą i tak nie mam na to wpływu.

Ponadto rozprawić się z największym krytykiem, szefem, perfekcjonistą w moim wnętrzu, bowiem on przyczyniał się często do braku uśmiechu i spięcia w życiu.

Stwierdziłam, iż byłam dla siebie najbardziej despotycznym, wymagającym szefem, nie wspominając o mobbingu ; )

Postanowiłam także, rozprawić  się z pewnymi nawykami, które rozpraszały energię i odciągały od celu oraz siebie.

Postawić na pierwszym miejscu.

Pytać siebie częściej, co czuję, czego naprawdę chcę i czy naprawdę tego chcę, po czym wsłuchać się w komunikat z wnętrza.

Podjęłam też nie zatrzymywać tych, którzy chcą odejść lub sama odejść od osób, z którymi już nie współgram, robiąc tym przestrzeń na nowe znajomości i sytuacje.

Pozbyć się wszystkiego co niepotrzebne ze swojego, co mi nie służy z otoczenia

Dbać o równowagę dawania i brania w relacjach.

Więcej medytować i podnosić  poziom energii na różne sposoby, co znakomicie zmienia perspektywę – na bardziej optymistyczną.

Z porażki wyciągać lekcje i pytać czego to mnie nauczyło, co mi to pokazuje,  a nie siedzieć w świadomości ofiary i pytać – dlaczego mi się to przytrafia!

Nie trzymać się tak mocno wizji jak powinno wyglądać moje życie, otworzyć się na niespodzianki, puścić kontrolę, uff trudne, próbować ! A jak i to się nie udaje – zaakceptować i to.

Doceniać bardziej siebie i być mniej krytyczną.

Pozwolić sobie na błędy.

Łagodniej i z sercem traktować siebie.

Postanowiłam też śmielej wcielać wszystkie pomysły i projekty w życie, a nie czekać, zwlekać i nie zamęczać siebie wątpliwościami czy ma to sens, najwyżej nie wyjdzie i co z tego : )

Mieć więcej dystansu, luzu, uśmiechu, z humorem podchodzić do  „wyładowań’’ w życiu

I przede wszystkim być wdzięcznym za to kim jestem, za wszystko co się wydarzyło w moim życiu i za ludzi, którzy pojawili się w moim życiu, po coś.

Ot, mój urodzinowy manifest, który już wcześniej dojrzewał we mnie, może będzie dla Ciebie inspiracją. Wiem, brzmi to jak postanowienia noworoczne, które z entuzjazmem formułujemy, a później …tracimy zapał, niemniej wiem jedno, nawet jak nie uda się wszystkich zrealizować, to i tak wiem, gdzie zmierzać, czego i Tobie życzę.

2 myśli na temat “Świętuj dzień urodzin swych. Mój urodzinowy manifest.”

  1. Pani Aneto. Dziękuję za ten tekst, który w 99 procentach ze mną współgra Nie wierzę w przypadki zatem jestem bardzo wdzięczna za to, że Pani strona właśnie “wyskoczyła” mi w google Pozdrawiam serdecznie, Małgorzata ps. urodziny mam 16 czerwca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *