Kontrola i odpuszczenie

Kontrola to choroba naszych czasów, chcemy mieć wszystko oraz wszystkich pod kontrolą i choć życie boleśnie pokazuje, że tak nie jest, pławimy się w iluzorycznej władzy nad światem.

Ktoś się odnajduje? Ten temat też jest mi nie obcy.

Kiedy czujemy potrzebę kontrolowania innych tracimy energię na podtrzymywanie naszej „jedynej” wizji tego jak powinno być. Robimy to często w bardzo subtelny sposób – wkładasz mnóstwo energii myślowej w nakłonienie kogoś do zrobienia czegoś wedle naszej woli.

Jest mnóstwo ludzi, którzy próbują kontrolować innych, to zachowanie nie zachęca do podtrzymywania z nimi kontaktu – to uczucie jakby się ktoś na nas „uwiesił” tak jakby czyjeś poczucie wartości zależało od tego, czy powiemy tak.

Rezygnacja z kontroli zwiększa obecność, uruchamia przepływ i ruch, dzięki czemu możemy autentyczniej wyrażać siebie i pozwalać na większą spontaniczność.

Ten wysiłek okrada z energii, odrzucenie poczucia kontroli i zaufanie, że sprawy ułożą się tak jak powinny zmienia sytuację, nie oznacza jednak że nic nie robisz – działasz na 100% a rezultat odpuszczasz.
Gdy rezygnujemy z kontroli i ufamy biegowi wydarzeń i naturze czasu, zachodzi zmiana.

Sztuka odpuszczania jest bardzo trudna, bowiem mamy wrażenie że jak odpuścimy to coś tracimy, tymczasem jest odwrotnie.
Odpuszczenie to zaufanie sobie, światu, że wszystko potoczy się jak najlepiej.

Rezygnacja ze sprawowania kontroli wcale nie oznacza, że niczego nie zrobisz ani nie osiągniesz w życiu, otóż osiągniesz dzięki temu znacznie więcej, to tak jakbyś puszczał hamulec ręczny.

Masz wtedy więcej wglądu, intuicyjnego przewodnictwa, dzięki któremu spotykasz właściwych ludzi, znajdujesz doskonałe rozwiązanie jakiegoś problemu, czy wpadasz na pomysł opłacalnego interesu itd.

Jeśli potrzebujesz wsparcia, chcesz żyć w zgodzie ze swoimi wartościami, skutecznie realizować cele, poprawić swoje relacje z sobą i innymi.

Zapraszam na sesje psychologiczno-terapeutyczne i coaching.

Sprawdź ofertę